KTO JEST KIM:

ALEKSANDER DOBA

KALENDARIUM WYPRAW

(liczba dni wypraw – z dodaniem dnia ostatniego)

1989, 1-13 kwietnia – przepłynął Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia, 1189 km.

 

1991 – przepłynął Nysę Łużycką od styku trzech granic: Polski, Czechosłowacji i Niemiec oraz Odrę, wzdłuż zachodniej granicy do Bałtyku, jako pierwszy kajakarz po II w. ś.

– przepłynął wzdłuż polskiej granicy morskiej jako pierwszy kajakarz

– przepłynął przez Cieśninę Pilawską koło Bałtijska (kajak Aleksandra Doby był w tej cieśninie trzecią polską jednostką po II w. ś.) – i dopłynął do Elbląga, a potem do Gdyni.

– przepłynął – jako pierwszy kajakarz – całą Wisłę: od opłynięcia zaporowego Jeziora Czerniańskiego w Wiśle-Czarne, do którego uchodzą Biała i Czarna Wisełka, do ujść Wisły do Bałtyku (Martwa, Śmiała, Przekop, Cieśnina Pilawska), które przepłynął wszystkie.

 

1998, 21 lipca – 11 września – wyprawa „Kajakiem przez Niemcy i dookoła Danii z Polic do Polic”, wokół Półwyspu Jutlandzkiego, przez cieśniny Sund, Wielki i Mały Bełt; 53 dni, 2719 km.

Trasa: Police – Szczecin – Odra – Havel Kanal – Berlin – Łaba – Hamburg – wzdłuż wybrzeży Da­nii: Esbjerg – Skagen – Kopenhaga – wzdłuż wybrzeży wysp Zelandii, Olandii, Fionii – Ged­ser Ode – Zingst (Niemcy) – Kap Arkona (Rugia) – Sassnitz – wyspa Uznam – Świnoujście – Police.

 

1999, 21 czerwca – 9 września – samotna wyprawa „Kajakiem dookoła Bałtyku z Polic do Polic”, wzdłuż linii brze­go­wej (bez zawijania do zatok ) Danii (Bornholm), Szwecji, Finlandii, Estonii, Łotwy, Litwy, Rosji i Polski; 81 dni, 4227 km.

1999-09-09 – Police, po rejsie wokół Bałtyku

Trasa: Police – Świnoujście – Nexo (Bornholm) – Sandvig – Simrishamn (Szwecja) – Karls­krona – Kalmar – Stockholm – Wyspy Alandzkie – Turku (Finlandia) – Helsinki – Tallin (Esto­nia) – Par­na­wa – Ryga (Łotwa) – Windawa – Lipawa – Kłajpeda (Litwa) – Kaliningrad (Rosja) – Gdańsk – Hel – Ustka – Kołobrzeg – Świnoujście – Police.

 

2000, 26 czerwca – 6 października – samotna wyprawa „Kajakiem za Koło Podbiegunowe Północne z Polic do Narwi­ku”, wzdłuż Półwyspu Skandynawskiego, fior­dów Morza Północnego i Norweskiego; 102 dni, 5369 km.

Trasa: Police – Nowe Warpno – Karnin – Lassan – Wolgast – Gedser Odde – Kopenhaga – Malmö – Hel­sing­borg – Göteborg – Oslo – Stavanger – Bergen – Trond­heim – Bodø – Narvik.

 

2004, 10-13 grudnia – w ramach „Pierwszej Polskiej Trans­atlantyckiej Wyprawy Kajakowej KAYLANTIC” Aleksander Doba i Paweł Napierała podejmują próbę przepłynięcia Atlantyku na trasie Tema (Ghana) – Brazylia. Planowany rejs na dystansie ok. 3000 Mm ma trwać ok. 80 dni. Po dwóch dobach prąd znosi kaja­ka­rzy z powrotem do wybrzeży Ghany, fala przyboju niszczy prowiant i wyprawa zostaje przerwana.

 

2008, 7-12 lipca – członkowie Szczecińskiej Grupy Kajakowej K2 – Aleksander Doba, Piotr Owczarski i Jerzy Świtek – podejmują próbę przepłynięcia kajakami przez Kanał La Manche, na trasie Cap Gris-Nez – Folkestone. Kajakarzy asekurować miał jacht Gaudeamus. Próbę uniemożliwił sztorm.

2008 - La Manche, mapa

2008, sierpień – Aleksander Doba uczes­tni­czy w wyprawie Klubu Podróż­ników Arsoba Travel „Ałtaj – peł­ne zaćmienie Słońca – Bajkał, lato 2008”. Bierze ze sobą składany ka­jak, którym chce opły­nąć Baj­kał. Wypływa, ale jesienna pogo­da uniemożliwia mu zakończenie rejsu. Zostawia kajak w Ułan-Ude i wraca do Polski.

2008-07,08 - Arsoba Travel

2009, 5 lipca – 15 sierpnia – wyprawa „Dookoła Bajkału w pojedynkę”; 42 dni, 1954 km linii brzegowej.

03_Doba_image_032009 - Rosja i Bajkal 1copyright by Aleksander Doba, Poland wszelkie prawa zastrze¿one

Po zamknięciu pętli Bajkału, Doba płynie z bie­giem Angary do Irkucka. Stamtąd koleją transsyberyjską wraca do Polski.

 

 

2010 – przygotowania do kolejnej wyprawy transatlantyckiej, tym razem samotnej, zapla­nowanej na trasie Dakar (Senegal) – Fortaleza (Brazylia), której długość w linii prostej wynosi 1674 Mm / 3100 km.

Głównym sponsorem wyprawy została firma „Projektowanie i Budowa Jachtów” Andrzeja Armiń­skiego, w której zaprojektowano i zbudowano kajak Olo. [patrz: KTO JEST KIM: kajak Olo na naszej stronie]
Patronat medialny obejmuje firma Arsoba Travel.

 04_Olo_image_01

Kajak Olo, zwodowany 14 maja 2010, został zaprojektowany pod kierownictwem Andrzeja Armiń­skiego przez Rafała Głodka, Michała Klimka i Radosława Zygmunta. Zbudowano go w stoczni Andrzeja Armińskiego w Szczecinie. Materiałem jest przekładkowy laminat węglo­wo-aramidowy.

Wnętrze zostało podzielone na pięć przedziałów wodoszczelnych, w tym dwa wypełnione materia­łem wypor­noś­cio­wym (pianka polichlorku winylu). Taką samą pianką wypełnione są pałąki, które mają zapobiec pływaniu do góry dnem. W części dziobowej znajduje się kabina szczelnie zamykana lukiem jachtowym, będąca miejscem do spania i dodatkowym magazynkiem na zapasy i odzież.

Na pokładzie i pałąkach zainstalowano panele słoneczne ładujące akumulator żelowy, który  zasila odsa­larkę, sprzęt nawigacyjny i oświet­lenie.

Długość kadłuba: 7,00 m            Szerokość kadłuba: 1,00 m
Zanurzenie: 0,30 (0,88) m           Miecz: 0,75 m
Masa z zapasami: ~ 550 kg          Napęd: wiosła kajakowe dł. 2700 mm.

 

 2010, 4 października – kajak Olo został załadowany w Szczecinie na statek Magdalena (Euroafrica Ship­ping Lines Sailing; Swedish Orient Lines AB; kpt. Ireneusz Walz) .

05_Doba_image_04

25 października – wyładunek kajaka w Dakarze (Senegal).

 

06_Doba_image_05

 

 

2010, 26 października, godz. 15:30 CEST (13:30 UTC) – Aleksander Doba w kajaku Olo wyrusza w rejs transatlantycki z Dakaru.

 

 

2011, 2 lutego – Aleksander Doba dopływa do brzegów Brazylii.

godz. 10:12 BRT (14:12 CET; 13:12 UTC) – wychodzi z kajaka na ląd w okolicach ujścia rzeki Acaraú.
Ma za sobą 98 dni, 23 godziny i 42 minuty transatlantyckiej żeglugi między Afryką a Ameryką Południową, ale przed sobą uciążliwe dojście w górę rzeki do portu.

godz. 17:50 BRT (21:50 CET; 20:50 UTC) – dopływa do portu Acaraú (Brazylia).

08_Doba_image_07

Cały rejs (Dakar – Acaraú) trwał 99 dni, 7 godzin i 20 minut.
Długość trasy – 2912 Mm/5394 km.

Pierwsze w historii przepłynięcie kajakiem Atlantyku z kontynentu na kontynent.

09_Doba_image_08

Kajak Olo zostaje przewieziony samochodem do Fortalezy.

Czas:                                        99 dni, 7 godzin, 20 minut
Długość trasy:                          2912 Mm/5394 km
Średnia prędkość:                    1,22 węzła / 2,26 km/godz.
Średni dystans dobowy:           29,1 Mm/54 km
Maks. dystans dobowy:           68,3 Mm/126,5 km

Szczegóły: Aleksander Doba – Dziennik transatlantycki (2010-10-26 – 2011-02-02)

 

 2011, 3 lutego – 14 marca Aleksander Doba przechodzi badania lekarskie i regeneruje siły, w czym poma­gają mu Polacy mieszkający w Fortalezie i okolicach.

Jednocześnie przy­go­to­wuje się do następnego etapu wyprawy. Zaplanowana trasa prowadzi wzdłuż atlantyckich wyb­rze­ży obu Ameryk, przez Karaiby aż do Stanów Zjednoczonych, a por­tem doce­lowym ma być Waszyngton D.C. Z uwagi na zbliżający się okres huraganów (maj – listopad), Doba ma zamiar dotrzeć do Małych Antyli przed tym sezonem. Do Waszyngtonu chce dopłynąć w roku 2012.

Do Brazylii przybywają pracownicy szczecińskiej stoczni Andrzeja Armińskiego. Razem z kaja­ka­rzem dokonują przeglądu jednostki: wymieniają odsalarkę, która zepsuła się pośrodku Atlan­ty­ku (2010-12-30), wykonują naprawy i usprawnienia.

Miesięczny zapas żywności z firmy LioFoods funduje kajakarzowi Powiat Police.

 

 

2011, 15 marca, godz 11:00 LT (14:00 UTC) – Aleksander Doba wypływa z Iate Clube w Fortalezie.
Następny port etapowy, Belém, leży w ujściu Amazonki, 1200 kilometrów na północ.

2011-03-15_04-14_MAPA_Doba_rejs_brazylijski_sm

2011, 14 kwietnia – wejście do São Luís, ostatniego portu atlantyckiego na tym etapie. Po drodze kajakarz zatrzymywał się m.in. w: Praia de Guajiru, Baía de Sarnambi, Baía do Tubarão, São José de Ribamar i Baía de São Marcos.

W São Luís następuje zmiana planu.

Z São Luís Aleksander Doba przewozi kajak Olo drogą lądową do Belém, a stamtąd – statkami żeglugi amazońskiej – do Yurimaguas (Peru).

2011, 13-21 maja – Aleksander Doba zwiedza peruwiański Rezerwat Narodowy Pacaya Samiria podróżując po nim w łodziach indiańskich przewodników. Kajak Olo zostaje w Yurimaguas.

2011, 23 maja – Aleksander Doba w kajaku Olo wypływa z Yurimaguas (Peru) w dół rzeki Huallaga, by dopłynąć do rzeki Marañón, która doprowadzi go do Amazonki. Szlak przecina granice państwowe Peru, Kolumbii i Brazylii.

2011-05-23_06-28_MAPA_Doba_rejs_Amazonia_3_sm

Kolejne postoje: Nauta, Iquitos, Caballococha i Santa Rosa (Peru), Leticia (Kolumbia), Tabatinga, Vera Cruz, Santa Rita do Weil, Amaturá, Jutaí, Alvarães, Porto Quebra, Coari, Manacapuru i Manaus (Brazylia).

Na Amazonce, w Brazylii, między Alvarães a Porto Quebra przeżywa pierwszy napad bandytów (2011-06-19). Po drugim napadzie (2011-06-26), który miał miejsce między Coari a Manacapuru, kończy rejs w Manaus.

Szczegóły:
Aleksander Doba: Dziennik brazylijski (2011-02-05 – 2011-03-15)

Aleksander Doba: kajakiem po Ameryce Południowej (2011-03-15 – 2011-06-28)

 

 

2013-10-05 – 2014-04-19 –  drugi samotny rejs kajakiem (na samych wiosłach) przez Atlantyk w jego najszerszej części, z Portugalii do USA.

10_Map_2014-04-17_GMT_23-20_FINAL
Druga Transatlantycka Wyprawa Kajakowa Aleksandra Doby składała się z dwóch odcinków:

2013-10-05_PA050529_lev_sm_fot_Izabela_Poliszuk2013-10-05: wyjście z Lizbony
Fot.: Izabela Poliszuk

Lizbona (2013-10-05; 15:08 UTC) – Ely’s Harbour, wyspa Somerset, Bermudy (2014-02-24; 11:03 UTC);
141 dób 19 godzin i 55 minut; dystans: ok. 4500 Mm/8334 km.

II –  pozycja 27º23.708’ N , 064º02.379’ W (2014-03-25; 16:35 UTC) [mn.w. na tej pozycji kajak znajdował się 10 stycznia 2014, w czasie pierwszego odcinka] – Port Canaveral, Floryda (2014-04-17; 23:20 UTC);
23 doby, 6 godzin, 45 minut; dystans: 2210 Mm/4093 km.

Łączny czas w kajaku do Port Canaveral: 165 dni, 2 godziny, 40 minut

Aleksander Doba:

Ja nie wylądowałem w Port Canaveral, nie postawiłem tam nawet symbolicznie stopy na niczym innym niż kajak.
Po powitaniu przez kilkadziesiąt osób, stałem przycumowany kilka godzin przy restauracji.
Nie przyjąłem żadnych potraw ani napojów tłumacząc, że ja będę płynął dalej, a z poczęstunku skorzystam chętnie lecz po dopłynięciu do mety w New Smyrna Beach.
Taką moją postawę ludzie – chociaż z trudem – zrozumieli.
Nawet wstępne obejrzenie paszportu odbyło się za pośrednictwem Piotra, który z paszportem w ręku rozmawiał z policjantami.
Uzgodnili, że odprawę graniczną będę miał w New Smyrna Beach.
Policjanci podeszli do kajaka, by zrobić sobie przy nim zdjęcie ze mną.

W sobotę, 19 kwietnia 2014, 20:18 UTC Aleksander Doba dopłynął do mariny przy Riverside Drive w New Smyrna Beach na Florydzie, oficjalnie kończąc rejs.
Drugi etap trwał 25 dni, 3 godz.  43 minuty.

2014-04-19_sm_fot_Nicola_Muirhead2014-04-19: New Smyrna Beach, FL
Fot.: Nicola Muirhead

Łączna długość trasy:              6 710 Mm/12 427 km.
Łączny czas w kajaku:            166 dób, 23 godziny i 38 minut.

Aleksander Doba płynął kajakiem Olo, tym samym w którym przewiosłował przez Atlantyk z Senegalu do Brazylii.

Szczegóły: Aleksander Doba: Druga transatlantycka wyprawa kajakowa

 

 

2016-04-14 – chicagowski Nowy Dziennik publikuje artykuł Piotra Chmielińskiego „Trzecia wyprawa Aleksandra Doby: Zamykanie transatlantyckiego kręgu” zapowiadający kolejną ekspedycję.

2016-05-18 Pangea Magazine, dwujęzyczny (angielski i polski) dwumiesięcznik publikuje artykuł Piotra Chmielińskiego „Zegar ruszył i Aleksander Doba wkrótce wypływa na Atlantyk”:

29 maja, o godzinie 13:07 Aleksander Doba zwoduje swój kajak „Olo” na wodach rzeki Hudson i z nowojorskiej Liberty Landing Marina, przepłynie niedaleko Statuy Wolności skąd ruszy na wschód, w kierunku Europy. Dlaczego właśnie o 13:07? Ze względu na odpływ, wczesne popołudnie to najlepszy czas na wypłynięcie.
Z Nowego Jorku Olek popłynie północną stroną Atlantyku, zmierzając do Lizbony. Ta ekspedycja będzie zdecydowanie odmienna od dwóch poprzednich, ponieważ jej trasa przebiegać będzie z zachodu na wschód. Będzie też trudniejsza, ze względu na silne i częste sztormy występujące w tej części oceanu oraz niskie temperatury.
Przygotowania do wyprawy wydają się już zakończone.

Tego samego dnia wiadomość o gotowości 69-letniego kajakarza z Polski, „dziadka dwóch wnuczek”, do rozpoczęcia trzeciej podróży transatlantyckiej podaje Agence France Presse.

 

 

2016-05-20 – kajak Olo, wysłany statkiem z Gdyni do New Jersey, dotarł do Herndon w Virginii, do domu Piotra Chmielińskiego –  kajakarza odkrywcy, który m.in. w 1981 r. pokonał kajakiem kanion Colca – przyjaciela Aleksandra Doby i koordynatora jego drugiej i trzeciej wyprawy transatlantyckiej.

28_Olo_2016-05-21_arch_Piotr_Chmielinski
Aleksander Doba w tym czasie przebywał w Chicago spotykając się z tamtejszą Polonią.

 

2016-05-24 – Aleksander Doba gości w ambasadzie RP w Waszyngtonie, gdzie prezentuje swój kajak oraz spotyka się z przedstawicielami Polonii i mediów.

 

2016-05-29, 17:07 UTC – Aleksander Doba rozpoczyna trzecią transatlantycką wyprawę międzykontynentalną.

Wystartował z Liberty Landing Marina w Jersey City, N.J., w niedzielę 29 maja 2016, o godz. 13:07 czasu lokalnego (19:07 czasu polskiego, 17:07 UTC).

11_2016-05-29_01_lev_photo_Explore_David_Jackson.Fot.: Explore David Jackson

Płynie kajakiem Olo [patrz: KTO JEST KIM: kajak Olo na naszej stronie], w którym już dwukrotnie przewiosłował przez Atlantyk.

2016-06-01 – według jeszcze niedokładnych (ale pewnych) wiadomości, Aleksander Doba przerwał wyprawę 1 czerwca 2016 rano (czasu nowojorskiego). Jedną z przyczyn jest wywrotka kajaku w sztormie i awaria zamontowanej w nim elektroniki. Kajakarz nie odniósł obrażeń.

 

 

Opr. Kazimierz Robak
17 października 2011 / 1 czerwca 2016


powrót do KTO JEST KIM: Aleksander Doba

Calendar

« August 2018 »
Mo Tu We Th Fr Sa Su
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

LATO

 

– Ładnie dzisiaj… chociaż nie bardzo… No, jednak… Słowem, nie brzydko, a to najważniejsze… Tak. Nie pada deszcz, nie ma też śniegu.
– To byłoby dziwne, jest przecież lato.
– Proszę mi wybaczyć, właśnie to chciałem powiedzieć… chociaż dowie się pani, że można się wszystkiego spodziewać.
– Zapewne.
– Na tym świecie, proszę pani, niczego nie możemy być pewni.

 

* * *

Pyszne lato, paw olbrzymi,
stojący za parku kratą,
roztoczywszy wachlarz ogona,
który się czernią i fioletem dymi,
spogląda wkoło oczyma płowymi,
wzruszając złotą i błękitną rzęsą.
I z błyszczącego łona
wydaje krzepkie krzyki,
aż drży łopuchów zieleniste mięso,
trzęsą się wielkie serca rumbarbaru
i jaskry, które wywracają płatki
z miłości skwaru,
i rozśpiewane, więdnące storczyki.


O, siądź na moim oknie, przecudowne lato,
niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra
korzennej woni,
na wietrze drżące — —
niech żółte słońce
gorącą ręką oczy mi przesłoni,
niech się z rozkoszy ma dusza wygina
jak poskręcany wąs dzikiego wina. —

 

= = = = = = =

Lato – jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu umiarkowanego, na półkuli północnej najcieplejsza… bla-bla-bla.

Ponieważ to – było nie było – kalendarz, więc zbiór cytatów i silva rerum z cyklu „Znacie? Znamy! No to posłuchajcie!”, nie od rzeczy będzie po raz kolejny „palnąć koncept z kalendarza”, czyli polecieć stereotypem. Ale miłym, bo któż z pokoleń pamiętających rok 1960 nie śpiewał:

Lato, lato, lato czeka,
Razem z latem czeka rzeka,
Razem z rzeką czeka las,
A tam ciągle nie ma nas .

Już za parę dni, za dni parę
Weźmiesz plecak swój i gitarę.
Pożegnania kilka słów, Pitagoras – bądźże zdrów ,
Do widzenia wam „canto, cantare”!

Dla tych, którzy nie pamiętają: to fragment piosenki z filmu Szatan z siódmej klasy – tego oryginalnego, z roku 1960, w reżyserii Marii Kaniew­skiej, w którym debiutowała na ekranie studentka polonistyki Pola Raksa (poróżniła nas, za jej Poli Raksy twarz każdy by się zabić dał – śpiewa od 1982 roku Grzegorz  Markowski z Perfectu tekstem Bogdana Olewicza). Co dodaję, bo jest też wersja tego filmu z roku 2006, której autorów wymieniać, przez grzeczność, nie będę.
Przez tę samą grzeczność (choć z innych pobudek) dodam, że tekst piosenki napisał Ludwik Jerzy Kern, muzykę – Witold Krzemieński, a wersję oryginalną zaśpiewała Halina Kunicka z Orkiestrą Taneczną PR pod dyrekcją Edwarda Czernego. Szacunek!

==========================

Lato astronomiczne rozpoczyna się od przesilenia letniego i kończy z równonocą jesienną.

Przesilenie letnie Słońca (solstycjum) na półkuli północnej wypada w dniu, kiedy Słońce góruje w zenicie na szerokości zwrotnika Raka.
Kąt padania promieni słonecznych (w południe) w dniu przesilenia letniego w centrum Warszawy – leżącym na północnym równoleżniku 52°13’ – wynosi 61°14’. Podczas przesilenia dzień jest najdłuższy (a noc najkrótsza) w roku.

Równonoc (ekwinokcjum) to dzień, w którym Słońce góruje w zenicie nad równikiem; zdarza się dwa razy w roku: jako początek wiosny (równonoc marcowa – wiosenna) i koniec lata (równonoc wrześniowa – jesienna). Podczas równonocy długość dnia równa jest długości nocy. W dniach równonocy Słońce wschodzi dokładnie na wschodzie, a zachodzi na zachodzie. Łatwo wtedy można obliczyć szerokość geograficzną miejsca obserwacji: wystarczy zmierzyć w stopniach wysokość górującego Słońca i odjąć tę wartość od 90º.
W centrum Warszawy (52°13’ szerokości geograficznej północnej) dokładny pomiar powinien wykazać właśnie 52°13’.

W pierwszym ćwierćwieczu XXI w. lato na półkuli północnej zaczyna się 21 czerwca (jedynym wyjątkiem jest rok 2024: 20 czerwca, ale 69 minut przed północą!) i trwa do równonocy jesiennej, czyli do 22 lub 23 września
(2018 – 23 IX).

Podczas lata astronomicznego dzień jest dłuższy od nocy, jednak z każdą dobą dnia ubywa, a nocy przybywa. Słońce wschodzi coraz później i góruje na coraz mniejszych wysokościach nad horyzontem.
Za miesiące letnie na półkuli północnej uznaje się czerwiec, lipiec i sierpień.
Dla półkuli południowej wszystkie opisane daty i zjawiska są przesunięte o pół roku: tam miesiące letnie to grudzień, styczeń i luty.

 

Lato klimatyczne to ten okres roku, w którym średnie dobowe temperatury powietrza przekraczają 15°C. Pomiędzy latem klimatycznym i sąsiednimi klimatycznymi porami roku nie ma etapów przejściowych, w przeciwieństwie do zimy poprzedzanej przedzimiem i następującym po niej przedwiośniem.

 

Rzeczownik „lato” w liczbie pojedynczej dawniej (a dziś w gwarach) znaczył „rok”.

Mąż z królem Bolesławem poszedł na Kijowiany
Lato za latem bieży, nie masz go z bojowiska

pisał Mickiewicz (w jakim utworze – wiadomo).
W języku ogólnopolskim przetrwał w tym znaczeniu do dziś: w liczbie mnogiej rzeczownika „rok”, jako jego forma supletywna. A i w gwarach ma się jak najlepiej: latoś znaczy tyle co ‘w tym roku’, a latosi – ‘tegoroczny’.

 

W terminologii kościelnej istnieje termin „miłościwe lato” oznaczający Rok Jubileuszowy lub Rok Święty (Annum Sanctum), połączony z odpustem, którego jednym z warunków jest odwiedzenie określonych kościołów: niegdyś tylko w Rzymie, dziś – na całym świecie.
Po raz pierwszy obchodzono go w roku 1300 za papieża Bonifacego VIII. Pierwotnie miał się powtarzać co 100 lat, ale zaraz Klemens IV skrócił ten okres o połowę, a Paweł II do 25 lat.
Do tego dochodzą „okazje specjalne”, np. Pius XI ogłosił rok 1933 Świętym dla przypomnienia 1900. rocznicy śmierci Chrystusa, a Benedykt XVI za Annum Sanctum uznał rok 2008, w drugie tysiąclecie od narodzin św. Pawła.

 

Latem, od V w., Kościół wschodnio-chrześcijański obchodził koimesis (gr. Κοίμησις, zaśnięcie) Najświętszej Maryi Panny w przeświadczeniu, że Maryja nie umarła jak zwykły człowiek, lecz została zabrana do Nieba.
W chrześcijaństwie zachodnim, kiedy w VII w. to święto zostało przyjęte w Rzymie, termin „zaśnięcie” został zastąpiony przez „wniebowzięcie”.
W Kościele katolickim, w roku 1950, Pius XII, ogłosił dogmat, stwierdzający, że Maryja, po zakończeniu ziemskiego życia, mocą Bożą została z ciałem i duszą wzięta do wiecznej chwały.

Cerkiew prawosławna obchodzi święto Zaśnięcie Bogurodzicy 15 sierpnia (28 sierpnia według kalendarza gregoriańskiego).

Protestanci przeciwstawiają się dogmatowi o wniebowzięciu, podając jako argument brak jakiejkolwiek wzmianki na ten temat w Biblii.

W Polsce dzień święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) jest wolny od pracy. Tego samego dnia obchodzone jest Święto Wojska Polskiego (przywrócone w 1992).

Święto Wniebowzięcia nazywane jest Świętem Matki Boskiej Zielnej, ponieważ w czasie obrzędów błogosławi się wiązanki ziół i kwiatów.
Według wiary ludowej pobłogosławiony bukiet nabiera cudownych, leczniczych właściwości. Wierni, wracając z kościoła, zostawiali go wśród upraw, gdzie miał przynieść szczęście w zbiorach. Po kilku dniach bukiet zabierany był do domu: najpierw obnoszono go po izbach, a później przechowywano w eksponowanym miejscu, które dawało pewność, że jego moc będzie działała.

 

W językach słowiańskich i bałtosłowiańskich
lato to:

białoruskiлетa [lieta]
bośniackiljeto
bułgarskiлято [liato]
chorwackiljeto
czeskiléto
kaszubskilato
litewskivasara
łużycki (dolny)lěśe
łużycki (górny)lěćo
łotewskivasara
macedońskiлетo [lieto]
rosyjski
летo [lieto]

serbskiлетo [lieto]
słowackileto
słoweńskipoletje
ukraińskiліто [lito]
żmudzkivasara

 

Przysłowia związane z latem:

Co się w lecie zarobi,
tym się w zimie żyje.

Co w lecie nogami,
to w zimie rękami.

Dobra nowina:
będzie lato, poszła zima.

Idą za szczęściem
iáko iáskołki zá látem.

Jak w zimie piecze,
to w lecie ciecze.

Kto latem pracuje,
zimą głodu nie poczuje.

Kto latem w chłodzie,
ten w zimie o głodzie.

Kto w lecie nie zbiera,
w zimie przymiera.

Kto w lecie próżnuje,
w zimie nędzę czuje.

Latem zbiera baba grzyby,
a chłop w niedzielę
idzie z wędą na ryby.

Lecie mi go nie chłódź,
zimo mi go nie grzej.
[o człowieku, któremu dogodzić trudno, i tak mu źle i tak niedobrze]

Lepsze jedno lato niż dwie zimy.

Mnima káżdy iż wiecznie
Iuż ták ma być láto
.

[Rej, Wizerunk własny żywota człowieka poczciwego, 1558]

Na to jak na lato.
[wyrażenie oznaczające wielką ochotę, skwapliwą zgodę]

O, co bym ja dała za to,
gdyby zawsze było lato.

To pewna nowina:
bywszy lato, będzie zima.

Trzebá się rozmyśláć ná to
Iż nie iutro będzie láto.
[Rej, Zwierciadło, 1568]

W lecie bez roboty,
w zimie bez butów.

Za lata zbieraj na zimę.

 

Przysłowie na
Matkę Boską Szkaplerzną
(16 VII)

Wraz z Szkaplerzną Matką
na zagon, czeladko!

 

Przysłowia na
Wniebowzięcie N.M.P.
(15 VIII)

Do Marji Wniebowstąpienia
miej w stodole połowę mienia.

Gdy w pogodę do nieba Maria wstępuje,
wino Węgrom obfite jesień obiecuje.

Marji Wniebowstąpienie
czyni reszty zboża plenie.

Na Wniebowzięcie
pokończone żęcie.

Pogoda na Wniebowzięcie,
ciężkie ziarno wnet po sprzęcie

W Wniebowzięcie Panny Marji
słońce jasne,
będzie wino godnie kwaśne.

 

Większość przysłów za:
Adalberg, Samuel. Księga przysłów, przypowieści i wyrażeń przysłowiowych polskich.
Warszawa : Druk Emila Skiwskiego, 1889-1894.

Cytaty na wstępie:
Ionesco, Eugène. Lekcja (La Leçon). (1950) Tłum. Jan Błoński.

Pawlikowska-Jasnorzewska, Maria. „Pyszne lato”. Niebieskie migdały (1922)

SIERPIEŃ – ósmy miesiąc roku (wg używanego w Polsce kalendarza gregoriańskiego), ma 31 dni.

Według Aleksandra Brücknera (1856-1939; chyba już zapamiętaliście, że był to filolog, slawista, historyk literatury i kultury polskiej, znawca staropolszczyzny) nazwa pochodzi od sierpa żniwnego, tak samo jak w czeskim (srpen), ukraińskim (серпень) i chorwackim (srpanj ‛lipiec’).
A Samuel Bogumił Linde napisał w swoim Słowniku (1812): „sierpień od sierpa rzeczon, bowiem tego miesiąca iuż wszelkie zboża sierpa a źniwa potrzebują”.

 

W Rzymie, przed 46 p.n.e., miesiąc odpowiadający czasowo naszemu sierpniowi był szósty w kalendarzu i nazywał się Sextilis (jeśli ktoś myśli, że to znaczy to, na co wygląda, to nie wnoszę sprzeciwu: już/jeszcze mamy demokrację i każdemu wolno kojarzyć, co z czym chce).

W 46 p.n.e. Juliusz Cezar zarządził reformę kalendarza, wg której pierwszym miesiącem roku stał się Ianuarius (styczeń) zamiast marca (Martius).

Mimo że już nie szósty a ósmy, Sextilis utrzymał swą nazwę do 8 roku p.n.e., kiedy to – jak twierdzi Swetoniusz (De Vita Caesarum; Divus Augustus, 31.2) – wybrał go na „swój” miesiąc Oktawian August (Octavianus Divi Filius Augustus), pierwszy władca Imperium Rzymskiego (panował od 27 p.n.e. do 14 n.e.).
Nazwa miała upamiętniać zwycięstwa Oktawiana w Egipcie, zamienionym w 30 r p.n.e. w prowincję rzymską.
Ceną tego była m.in. samobójcza śmierć Marka Antoniusza (wcześniej uciekł z pola bitwy pod Akcjum, więc nie żałuję), Kleopatry (której żałuję, bo to nie była aż tak zła kobieta) i śmierć 17-letniego Cezariona (syn Kleopatry i Juliusza Cezara), uduszonego na specjalny rozkaz Oktawiana, któremu pewien filozof-doradca powiedział „Nie jest dobrze, gdy na świecie jest zbyt wielu Cezarów” (no, słów brak!).
Egipt, jak widać, nie zawsze był krainą bajek, a wszystkie te zgony miały miejsce w sierpniu – miesiącu Oktawiana!

Historię piszą zwycięzcy. Dziś większość języków europejskich nazywa ósmy miesiąc roku właśnie wariantami słowa zapożyczonego z łaciny: Augustus. Nawet Grecy używają Αύγουστος, choć mają piękne nazwy historyczne: delficki βουκάτιος (Boukatios), lacedemoński Καρνεῖος (Karneios), delijski Μεταγειτνιών (Metageitnion), beocki Ἱπποδρόμιος (Ippodromios) czy cypryjski Ἔσθιος (Esthios). Ale cóż – wiadomo: na wyspie Cypr mówią, że myszy jedzą żelazo.

 

1 sierpnia – święto państwowe w Polsce: Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego.

 

2 sierpnia – w Polsce: Dzień Pamięci o Porajmos – Zagładzie Romów i Sinti dokonanej przez III Rzeszę Niemiecką i zaplanowanej na szczeblu państwowym.

Hitlerowskie Niemcy za jedną z podstaw swej ideologii przyjęły czystość rasową i supremację ludu ger­mań­skiego – najczystszej gałęzi rasy aryjskiej.
Jak było z Żydami i żydami – wiadomo: obcy rasowo Semici (co ciekawe, przedstawiciele rasy panów z Arabami jakoś się dogadywali) zostali uznani za podludzi, pasożytów i element niepożądany.
„Naukowy rasizm” (notabene wymyślony nie przez Niemców) nie mógł sobie jednak poradzić z prostym faktem, że w Europie jedynymi bezpośrednimi potomkami Ariów byli właśnie Cyganie. Do tego koczowniczy tryb życia Romów utrudniał ich kontrolę przez państwo totalitarne, stąd w III Rzeszy zostali oni uznani za „element aspołeczny”.
Oba te czynniki, podczas rozpatrywania Zigeunerfrage („kwestii cygańskiej” – jak to eufemistycznie określił reżim), zdecydowały o „eliminacji” czyli wydaniu wyroku śmierci na cały naród usankcjonowanego przez system prawny państwa. Za Rzeszą poszły kraje wasalne, m.in. Rumunia, Chorwacja, Słowacja, Węgry. W przypadkach jednostkowych nazywa się to „morderstwo sądowe”. Wobec zbiorowości jest to ludobójstwo.
Nie ma dokładnych danych dotyczących tej zbrodni. Ocenia się, że w podbitej lub zdominowanej przez nazizm Europie, z liczącej ok. miliona osób populacji Romów, zginęło od 200 do 500 tysięcy ludzi, a prof. Zbigniew Brzeziński uważa, że liczba ofiar Porajmosu sięga 800 tysięcy (Out of Control: Global Turmoil on the Eve of the Twenty-First Century. New York, NY : Simon & Schuster, 1994).

Romowie nie mieli swego Szymona Wiesenthala ani państwa, które by się za nimi ujęło. Nie mieli swego Pabla Picassa, który uświadomiłby światu, że dokonano na nich ludobójstwa.  O Holokauście czy o zbrodni popełnionej na mieście Guernica świat wie prawie wszystko. O Porajmosie – mimo odosobnionych zadośćuczynień – niewiele, prawie nic.
Odpowiedzmy sami sobie: co wiem o nim ja?

 

15 sierpnia
kościelne święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (w Polsce – dzień wolny od pracy) – patrz wyżej w okienku LATO.

święto Wojska Polskiego, obchodzone w rocznicę zwycięskiej bitwy warszawskiej w 1920, stoczonej w czasie wojny polsko-sowieckiej (1919-1921).

 

 

Trzeci weekend sierpnia – Międzynarodowy Weekend Latarni Morskiej i Latarniowca (International Lighthouse and Lightship Weekend) – święto zainicjowane w 1997 r. przez dwóch Szkotów dla upamiętnienia pierwszej ustawy o latarniach morskich, uchwalonej przez Kongres USA w 1789 roku.
Święto obchodzone jest na całym świecie głównie przez radioamatorów, którzy w ten weekend muszą nadawać (i odbierać) z najbliższej latarni morskiej. Jednym z celów święta jest ochrona i renowacja zabytkowych latarni morskich i latarniowców. Zajrzyjcie na: https://illw.net/index.php
Rekordowy był rok 2014: radioamatorzy z 56 krajów zajęli 544 latarnie.
W tym (2018) roku ILLW trwa 48 godzin: od 0001 GMT 18 sierpnia do 2400 GMT 19 sierpnia.
W roku ubiegłym krótkofalarze z 47 krajów nadawali podczas Latarniowego Weekendu z 453 latarni morskich. Wśród nich było tylko trzech nadawców z Polski. Co na to SP-5 ATV MM?

 

 

23 sierpnia 1989

2 miliony obywateli krajów bałtyckich utworzyło żywy łańcuch mający ponad 600 km długości, łączący Litwę, Łotwę i Estonię (wówczas pod okupacją sowiecką, jako republiki ZSRS).
Było to w 50. rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, którego tajny protokół oddawał pół Polski Hitlerowi a drugie pół i państwa bałtyckie – Stalinowi.

w 2008 Parlament Europejski ustanowił w tym dniu Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Handlu Niewolnikami i jego Zniesieniu, ustanowiony w 1998 przez ONZ w rocznicę wybuchu powstania niewolników na Santo Domingo (dziś Haiti). Od 1803 roku w tłumieniu powstania wzięły udział – przykro mówić – oddziały polskie z Legionów Dąbrowskiego wysłane tam przez Napoleona. Na szczęście dla Haitańczyków (i naszej reputacji) przegrały, a wojska Pierwszego Konsula musiały ewakuować się z wyspy.
1 stycznia 1804 Haiti uzyskało niepodległość jako drugie niezawisłe państwo po zachodniej stronie Atlantyku, chociaż to, co się tam działo później, to osobna (i koszmarna) historia.

 

 

30-31 sierpnia 1980 (oraz: 3 i 11 września) – cztery komitety strajkowe (w Szczecinie, Gdańsku, Jastrzębiu-Zdroju i Dąbrowie Górniczej) podpisują porozumienia z rządem PRL. Kończy to okres zwany „wydarzenia sierpnia 1980”. Na podstawie jednego tych porozumień zarejestrowano w listopadzie 1980 NSZZ Solidarność.

 

 

Znaki Zodiaku w sierpniu:

Lew (♌) – do 22 sierpnia.
Panna (♍) – od 23 sierpnia.

Samochwalstwo Lwów (i Lwic) zdemaskowane zostało w poprzednim odcinku.
A Panny? Czyżby były dużo lepsze?
Oficjalnie – oczywiście, przecież inaczej nikt by horoskopów nie czytywał, ani (tym bardziej) nie kupował. A jednak:

…bardziej osobiste wiązanie się z ludźmi urodzonymi pod tym znakiem to rzecz beznadziejna, bo Panna – zarówno rodzaju męskiego, jak i żeńskiego – jako partner (we wszystkich aspektach) wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach dla nerwicowców.

Nawet Wiki, zazwyczaj bardzo układna, podaje że Pannom przypisywana jest „refleksyjność" (a nie jest to bezmyślność?), „podatność na poglądy innych osób” („mądrość ludowa nazywa takiego „kurek na kościele”, czyli „skąd wiatr powieje…”), nadmierna wrażliwość, mała odporność na krytykę i „nadmiernie zamartwianie się o perfekcyjność”.
Zwłaszcza to ostatnie, choć ładnie opakowane w słowa, budzi grozę – przypomnijcie sobie film Sypiając z wrogiem (Sleeping with the Enemy, 1991) z Julią Roberts: tak poukładać ręczniki w szafie mógł tylko osobnik spod znaku Panny.
Truizmem będzie dodanie, że w zodiakalnej układance rządzą Bliźnięta.

 

Kwiaty sierpnia:

mieczyk (Gladiolus L.) – piękny i magiczny. Daje się go zwłaszcza osobom obchodzącym 40-tą rocznicę (w tradycji francuskiej to rocznica szmaragdowa; w anglosaskiej – rubinowa) ślubu, lub czegokolwiek.

mak (Papaver somniferum L.) – symbol pokoju, snu i śmierci. Nie będzie żadnych detali na temat tego, co się robi z makówek, makowego soku i nasion, bo raz – wszyscy wiedzą, dwa – po co nam te kłopoty gdyby co. Wystarczy wspomnieć, że znajoma tłumaczyła się gęsto amerykańskim celnikom, iż mak, który wiezie z Polski, wykorzysta tylko do produkcji makowca. Nie wwiozła – zabrali. Z czego wynika, że makowiec – groźna rzecz. Strach się bać!

 

Kamienie sierpnia:

perydot – jeśli o takim nie słyszeliście, to może Wam coś wyjaśni informacja, że jest to szlachetna odmiana oliwinów. Też nic? Mnie też nic.
Więc: wikipedia. Jak zawsze swojska, bo wyjaśnia, że perydot nazywano szmaragdem ubogich i że noszono go, by uspokoić nerwy, pozbyć się złości, depresji oraz na dobry humor. Mądrzej się nie zrobiło, ale trochę weselej, prawda?

sardoniks – czyli rodzaj onyksu, który z kolei, podobnie jak heliotrop czy karneol, jest odmianą chalcedonu. Tu już cieplej, bo właśnie w chalcedonie rzeźbione są najcenniejsze antyczne gemmy: kamee i intaglia.
Jeśli jesteście w Polsce, możecie zobaczyć bizantyjską gemmę z heliotropu w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej w Przemyślu, albo gemmę Gordiana III z karneolu (są tylko dwa takie medaliony na świecie, drugi jest w British Museum) w Międzyrzeczu (woj. lubuskie) – na ogół pokazują tam tylko kopię, bo nie mają pieniędzy na stałych strażników; a nie lepiej gemmę sprzedać i strażników zatrudnić? Nie byłoby czego pilnować (więc skuteczność stuprocentowa), ale ludzie by sobie trochę zarobili.
Sardoniks to odmiana onyksu z warstwami o dominujących odcieniach czerwieni, klejnot ten zdobi piątą warstwę fundamentu pod murem Miasta Świętego – Jeruzalem. Tak twierdzi św. Jan w Apokalipsie (21:20) i chyba najbezpieczniej to przyjąć na wiarę.

 

Z sierpniem – tak naprawdę – nie wiadomo, jak jest.
Niby porządny, bo jeszcze wakacyjny (plus), ale wakacje kończący (minus).
Niby długi, bo 31 dni (plus), ale ci, co na etacie, pracują więcej za te same pieniądze (minus).
Niby ciepły, bo lato (plus), ale pod koniec w rowie się nie prześpisz (minus).
Niby się ładnie nazywa po polsku (plus), ale sierp zbyt dobrze (od 1917) się nam nie kojarzy (minus).
Niby się ładnie nazywa po polsku (plus), ale jego łacińska i zlatynizowana nazwa to krańcowy przykład oportunizmu wobec władzy (minus).
Niby miesiąc Cudu nad Wisłą (plus), ale gdy się głębiej zastanowić, czemu tę wygraną bitwę nazwano „cudem”, to… (minus).
Sierpień 2014 zapunktował specjalnie: miał 5 piątków, 5 sobót i 5 niedziel (plus, bo pracy mniej). Ale niewiele z tego wynika, bo poprzedni taki miesiąc był w roku 1191, a następny będzie w 2837 – podobno, bo komu by się chciało sprawdzać…
Tak więc w 2014 minusy mogły nie przesłaniać nam plusów, ale w inne lata? Lepiej nie myśleć…

 

Imieniny w sierpniu są ciekawe:

  • Dorota (7 VIII) – bo tak miała na imię żona Kochanowskiego, który pisał do niej:

Nieprzepłacona Doroto,
Co między pieniędzmi złoto,
co miesiąc między gwiazdami,
Toś ty jest między dziewkami!
[…]
Szyja pełna, okazała,
Piersi jawne, ręka biała.
[…]
A kiedy cię pocałuję,
Trzy dni w gębie cukier czuję!

Pisze dziś kto tak o żonie?

  • Romuald i Roman (9 VIII) – bo kto nie wie, czy to jest pytanie czy hasło, to wie niewiele o polskich zespołach kultowych;
  • Jacek (17 VII) – bo tak ma na imię przyjaciel, z którym chodziłem do jednej klasy od pierwszej podstawowej do matury i przyjaźnię się przez całe życie; a chociaż dwa lata temu odpłynął do Hilo, odbieram go w czasie teraźniejszym, bo nie umiem inaczej;
  • Maria (15 VIII) – bo Maria; piękne imię i piękny dzień; mimo, że tego samego dnia obchodzi imieniny Napoleon;
  • Męcimir (21 VIII) – bo już chyba nikt nie nosi tego imienia i na mirnym polu semantycznym pozostał tylko Kazimierz.

Wszystkiego najlepszego!

 

Urodziny w sierpniu – tu jest kłopot, bo uważam, że Damy mogą obchodzić maksymalnie 20-te urodziny, a dalej mają tylko imieniny (nawet kilka razy w roku). Tak więc sierpniowe imprezy urodzinowe (Dżentelmeni) i imieninowe (Damy) urządzają:

•   10-go – Dama niezwykła, która nie tylko wie, co to jest bartyzana, kroksztyn, loksodroma i funkcja przesunięta o wektor długości, ale też docenia znaczenie zapałek i to, że muszą one leżeć zawsze na swoim miejscu, co rokuje jak najlepiej rejsom przez Nią prowadzonym i tym, w których bierze udział;

•   11-go – kapitan i pilot (latający, nie portowy) zwany Krzysztofem Młodszym, jedyny kapitan żaglowców pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego; jeśli nie wiecie, o kim mowa, to zobaczcie, kto dostał wyróżnienie w konkursie Rejs Roku za kapitanowanie Pogorią ze SzPŻ-2016 i kto jest współredaktorem strony www.ZeglujmyRazem.com

•   13-go – pewna Dama, do której żywię ogromną atencję, a jeszcze bardziej jestem wdzięczny za… (już ona wie za co);

•   26-go – inna Dama, pochodząca z Kuby, bardzo mądra, o innych przymiotach nie wspominając.

¡Damas y Caballeros!
Najserdeczniejsze życzenia!

 

 

Śluby i wesela w sierpniu:
no cóż, skoro ktoś musi…
Filozof powiedział kiedyś, że czy zrobisz tak, czy tak – i tak będziesz żałować (myśli mądrych ludzi wiecznie żywe).
A jedna z osób mi znajomych akurat się rozwodzi…

 

W językach słowiańskich i bałtosłowiańskich
ósmy miesiąc roku to:

białoruskiжнівень [żniwień]
bośniackiaugust
bułgarskiавгуст [avgust]
chorwackikolovoz
czeskisrpen
kaszubskizélnik (też: zelan, august, sërpiń)
litewskirugpjūtis
łatgalskilabeibys (też: augusta)
łotewskilabeibys
łużycki (dolny)jacmjeński (też: awgust)
łużycki (górny)žnjenc
macedońskiaвгуст [avgust] lub жетвар [żetvar]
rosyjskiaвгуст [avgust]
serbskiaвгуст [avgust]
słowackiaugust
słoweńskiavgust
ukraińskicерпень [serpień]
żmudzkirogpjūtis

 

Przysłowia związane z sierpniem:

Czego sierpień nie uwarzy,
wrzesień tego nie upiecze.

Kiedy sierpień następuje
resztki zboża koszą,
albo sierpem dożynają
i przepiórki płoszą.

Lekarstwo często nie służy
w sierpniu, jeśliś zdrów i duży;
nie skąp sobie, nie cierp głodu,
wypij spory kufel miodu.

Od głodnych cierpień –
najlepsze lekarstwo sierpień

Sierpień pogodny
winom przygodny.

Sierpień,
ten spoczynku nie chce dać,
bo każe orać i siać.

W sierpień sierpuj,
z prac nie cierpuj.

W sierpniu,
gdy zagrzmi strony północnymi
ryb klęska
i co czołga się po ziemi.

W sierpniu mgły na górach
– mroźne Gody
mgły w dolinach
– dla pogody.

W sierpniu przewodzi sierp,
mitręgi nie cierp.

W sierpniu wszelki zbytek
nie idzie w pożytek.

Z sierpem w ręku witać sierpień:
wieleć uciech, wiele cierpień.

Zima nie przynosi pożytku,
ale bez niej nic nie zbiera Sierpień.

 

Przysłowia na
św. Dominika
(4 VIII)

Na świętego Dominika
zboże z pola do gumn zmyka.

Na święty Dominik
kopy z pola myk, myk.

Gdy ciepło na Dominika,
ostra zima nas dotyka.

 

Przysłowia na
św.
Kajetana (7 VIII)

Św. Kajetanie, strzeż od deszczu zboża zebranie.
Św. Kajetanie, strzeż od deszczu sprzątanie.

 

Przysłowia na
św.
Wawrzyńca (10 VIII)

Gdy na Wawrzyńca orzechy obrodzą,
to w zimie mrozy dogodzą.

Gdy na Wawrzyńca słota trzyma,
do Gromnic lekka zima.

Wawrzyniec pokazuje,
jaka jesień następuje.

Przez przyczynę Wawrzyńca męczennika
chroń Boże pszczółki od szkodnika.
[na południu Polski św. Wawrzyniec uważany jest za patrona pszczelarzy, dlatego w dniu jego święta święci się miód odmawiając przy tym tę modlitwę]

 

Przysłowia na
św. Rocha
(16 VIII)

Na św. Roch
w stodole groch.

Od św. Rocha
na polu socha
[czyli zaczynają się jesienne orki]

 

Przysłowia na
św. Jacka
(17 VIII)

Z jaką pogodą Jacek przybywa,
taka jesień bywa.

Jeśli na Jacka nie panuje plucha,
to pewnie zima będzie sucha.

Na świętego Jacka
najecie się placka.

Na święty Jacek
z nowej pszenicy placek.

O, święty Jacku z pierogami!
Święty Jacku z pierogami, zmiłuj się nad nami!
[To nie żart! Poszukajcie historii św. Jacka Odrowąża, a przekonacie się sami!]

 

Przysłowia na
św.
Bartłomieja (24 VIII)

Od Bartłomieja
lepsza w stodole nadzieja.

Po Bartłomieju
jedz kluski na oleju.

Na święty Bartłomiej
śmiało żyto siej.

Przyszedł św. Bartłomiej –
żytko na zimę siej.

Jak Bartłomiej nie zasieje,
nie pokropi św. Idzi (1.IX),
 to się żyta w polu nie uwidzi.

Bartłomiej zwiastuje,
jaka jesień następuje.

Bartłomieja cały wrzesień
naśladuje i z nim jesień.

 

Przysłowia na
św.
Augustyna (28 VIII)

Na św. Augustyna
orka dobrze się poczyna.

 

Większość przysłów (i po części pisownia) za:
Adalberg, Samuel. Księga przysłów, przypowieści i wyrażeń przysłowiowych polskich. Warszawa : Druk Emila Skiwskiego, 1889-1894.

Kod literowy

A – Alpha
B – Bravo
C – Charlie
D – Delta
E – Echo
F – Foxtrot
G – Golf
H – Hotel
I – India
J – Juliet
K – Kilo
L – Lima
M – Mike
N – November
O – Oscar
P – Papa
Q – Quebec
R – Romeo
S – Sierra
T – Tango
U – Uniform
V – Victor
W – Whiskey
X – X-ray
Y – Yankee
Z – Zulu

===================

P – Papa
O – Oscar
G – Golf
O – Oscar
R – Romeo
I – India
A – Alpha